poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Szukając żandarma...

Do Saint Tropez przyjeżdża się przede wszystkim, żeby zobaczyć sławny komisariat, w którym pracowała niezapomniany "Żandarm z Saint Tropez". Nie mówię tutaj oczywiście o bogaczach, którzy przyjeżdżają tu w całkiem innym celu, ale o zwykłych, szarych turystach, takich jak ja. Bardzo łatwo do niego trafić - położony jest przy Place Blanqui, między Avenue General de Leclerc, a Avenue General de Gaulle, nad samym morzem i wygląda, jak makieta filmowa...



Co nas jednak niezmiernie zdziwiło, to absolutny brak jakichkolwiek pamiątek związanych ze sławnym, bądź co bądź, żandarmem. Jedynie w maleńkim kiosku naprzeciwko komisariatu można kupić różowe wino z nieudanym wizerunkiem żandarma, albo kubki (od biedy nadające się, więc kupiliśmy) brzydkie i pokraczne figurki, w żadnym stopniu go nie przypominające, a za to bardzo drogie, bo mają monopol na pamiątki...





W sezonie, nawet dosyć wcześnie rano, nie jest łatwo znaleźć lukę między turystami robiącymi sobie zdjęcia pod komisariatem, często z podstawionym żandarmem...







czwartek, 3 kwietnia 2014

Panorama Saintes-Maries-de-la-Mer

Saintes-Maries-de-la-Mer to urocze nadmorskie miasteczko w dolinie Rodanu, stolica Camarque. Miasteczko staje się także 24 maja każdego roku celem pielgrzymek Romów, którzy przybywają tu na festiwal ku czci ich patronki, Świętej Sary, która przybyła tu jako służąca Trzech Marii, czyli Marii Magdaleny, Marii Salome i Marii Jakubowej, a której grób znajduje się w podziemiach tutejszej romańskiej katedry, z dachu której można podziwiać panoramę całego miasta...









poniedziałek, 3 marca 2014

Fontvieille

Wracając z Arles wstąpiliśmy na obiad do miłego, ładnego, spokojnego miasteczka Fontvielle, co oznacza dosłownie "stare źródło". Obiad był pyszny, deser pięknie podany, ale uderzyła mnie toaleta... Co do czystości nie mam żadnych obiekcji, ale dziura w ziemi to lekka przesada w XXI wieku, nie uważacie? :)))


"Nasz" stolik w cieniu platanów
Toaleta przypominająca raczej prysznic;)


Jeden z uroczych sklepików, mających mydło i powidło... Mmmm... Uwielbiam to;))