wtorek, 1 września 2015

C. D.


Tym razem francuskie życie uliczno - kawiarniane, bo całkiem dobrze kwitnie mimo, że Grasse jest znane przede wszystkim jako stolica perfum.



Ciekawostką jest, że to właśnie w tym pięknym miasteczku zmarła Edith Piaf...


A jeszcze większą ciekawostką jest fakt, że mieszkał tutaj (krótko, bo tylko przez 3 miesiące, ale jednak...) Karol Szymanowski...




 Lubię takie stare, podcieniowe kamieniczki, zwłaszcza w lipcowe upały, kiedy dają troszkę upragnionego cienia ;)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza