piątek, 11 kwietnia 2014

Cumbre del Sol

To jest "nasz" dom, w którym spędziliśmy piękne dwa tygodnie będąc w Hiszpanii, niedaleko Morairy. Bez samochodu nie dałoby rady się do niego dostać - teren piękny, ale strasznie górzysty; drogi kręte, a różnica poziomów taka, że od tej strony trzeba było wchodzić po kręconych schodkach - na zdjęciu schowanych za tują, a od drugiej strony zejść po kamiennych schodkach. Spróbuję to pokazać w innych postach:)




A teraz widok z naszego tarasu na dachy okolicznych domów i morze... Ach, jak by się chciało tam wrócić... I poleżeć na słoneczku... Z lampką schłodzonego różowego, hiszpańskiego wina...

 
 


Z tarasu widoczny był też basen, z którego korzystali mieszkańcy okolicznych domków. My też mieliśmy klucz do bramki, którą po każdej wizycie trzeba było zamykać. 
Nasze dzieci spokojnie same chodziły popływać, a my mogliśmy kontrolować - nawet nie musieliśmy za często patrzeć, bo było ich słychać;)






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza